Koronawirus w kopalniach

Po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 u pracownika kopalni ROW Ruch Marcel, a wcześniej u dwóch pielęgniarek z punktu opatrunkowego w Ruchu Rydułtowy, Polska Grupa Górnicza wdrożyła niezbędne procedury bezpieczeństwa. Kopalnie pracują normalnie.

Kopalnia Jankowice

Pierwsze zakażenia koronawirusem stwierdzono wśród pracowników kopalni Jankowice. Trzy osoby są zakażone, zaś kilkanaście osób objęto kwarantanną – informacja dotarła do nas 18 kwietnia. Kopalnia pracuje normalnie.

Węglokoks Kraj

2 kwietnia  z rejonu prowadzonych prac prewencyjnie wycofano dwie brygady górników z kopalni Bobrek - w sumie około 30 osób. Decyzję taką podjęto po tym, gdy okazało się, że w kręgu znajomych jednego z pracowników może być osoba zarażona koronawirusem. Wycofani pracownicy zostali wysłani na urlopy, podczas których mieli obserwować swój stan zdrowia - formalnie nie są objęci kwarantanną. Jednak w ostatnim czasie potwierdzono zakażenie u jednego z górników, a kolejnych poddano testom, co potwierdziła 17 kwietnia Grupa Węglokoks, do której należy kopalnia. 18 pracowników zostało skierowanych na kwarantannę i będą testowani pod kątem obecności SARS-CoV-2.

Kopalnia Sośnica

13 górników z kopalni Sośnica w Gliwicach objęto kwarantanną domową po potwierdzeniu koronawirusa u jednego z pracowników tego zakładu - potwierdziła w czwartek, 9 kwietnia, Polska Grupa Górnicza, do której należy gliwicka kopalnia. Zakład pracuje normalnie. - Sztab kryzysowy PGG został poinformowany, że u jednego z pracowników kopalni Sośnica potwierdzono zakażenie koronawirusem. Pracownik jest leczony w domu. Ostatni raz był obecny w miejscu pracy 1 kwietnia – mówił wówczas rzecznik spółki Tomasz Głogowski, wskazując, że jeszcze wówczas mężczyzna nie miał objawów koronawirusa - dopiero ostatnio poczuł się gorzej.

Kopalnia Marcel

W niedzielę 5 kwietnia sztab kryzysowy Polskiej Grupy Górniczej S.A. został poinformowany, że u jednego z pracowników oddziału szybowego Ruchu Marcel kopalni zespolonej ROW potwierdzono zakażenie koronawirusem. Pracownik, który przebywa w szpitalu zakaźnym w Raciborzu, po raz ostatni był w pracy we wtorek 31 marca.

Zgodnie z procedurami wdrożonymi w Polskiej Grupie Górniczej S.A. niezwłocznie powiadomiono o fakcie zakażenia osoby, które miały bezpośredni kontakt z zainfekowanym pracownikiem w miejscy zatrudnienia. Łącznie 20 osób skierowano na dwutygodniową kwarantannę. Pomieszczenia, w których przebywali objęci kwarantanną pracownicy, poddano szczegółowej dezynfekcji. Sztab kryzysowy PGG S.A. jest w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi oraz sztabem kryzysowym wojewody śląskiego. Odział szybowy Ruchu Marcel pracuje normalnie, kopalnia nie odnotowała przerw w wydobyciu. Procedury wdrożone w PGG S.A. w związku z sytuacją epidemiczną zadziałały prawidłowo.

Kopalnia Rydułtowy

W piątek 3 kwietnia zakażenie koronawiruszem potwierdzono również u dwóch pracownic firmy zewnętrznej współpracującej z kopalnią ROW Ruch Rydułtowy - pielęgniarek z punktu pierwszej pomocy. Ustalono, że kontakt z zakażonymi w miejscu pracy miało łącznie 8 osób, które niezwłocznie ostrzeżono, zalecono dwutygodniową kwarantannę oraz zobowiązano do kontaktu ze służbami sanitarnymi. W punkcie opatrunkowym przeprowadzono dezynfekcję. Sztab kryzysowy PGG S.A. jest w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi. Ruch Rydułtowy pracuje normalnie.

Węglokoks Kraj

Dwie brygady górników z bytomskiej kopalni Bobrek zostały 2 kwietnia prewencyjnie wycofane z rejonu prowadzonych prac, gdy okazało się, że w kręgu znajomych jednego z pracowników może być osoba zarażona koronawirusem. Kopalnia pracuje normalnie. - Z relacji jednego z górników wynikało, że miał on kontakt z osobą, która z kolei miała styczność z kimś, kto czeka obecnie na wynik testu na obecność koronawirusa. Dla ostrożności zdecydowano o wycofaniu dwóch brygad, czyli około 30 osób" - relacjonował w mediach rzecznik katowickiego Węglokoksu - Jarosław Latacz.Wycofani pracownicy zostali wysłani na urlopy, podczas których mają obserwować swój stan zdrowia - formalnie nie są objęci kwarantanną. Będą mogli wrócić do pracy, jeżeli okaże się, że osoba oczekująca obecnie na wynik testu nie jest zakażona koronawirusem.

Oprac.jb